TELEFON

504 822 236

NAPISZ DO NAS:

adwokat@kancelaria-belchatow.pl

KANCELARIA CZYNNA:

od poniedziałku do piątku od 9:00 do 17:00

TSUE C-744/24: bank nie może naliczać odsetek od prowizji i kosztów kredytu

TSUE C-744/24: bank nie może naliczać odsetek od prowizji i kosztów kredytu

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w dniu 23 kwietnia 2026 r. wydał istotny wyrok w sprawie C-744/24, dotyczący kredytów konsumenckich. Orzeczenie to może mieć duże znaczenie dla osób, które zawierały umowy kredytów gotówkowych, konsolidacyjnych, ratalnych albo pożyczek konsumenckich, w których bank doliczał do kwoty kredytu dodatkowe koszty, takie jak prowizja, składka ubezpieczeniowa albo inne opłaty.

TSUE wskazał, że bank nie może pobierać odsetek od kwot, które nie zostały faktycznie wypłacone konsumentowi, lecz zostały przeznaczone na pokrycie kosztów kredytu. Innymi słowy: czym innym jest kapitał udostępniony kredytobiorcy, a czym innym koszty kredytu. Bank nie może traktować prowizji albo składki ubezpieczeniowej tak, jakby były pieniędzmi wypłaconymi klientowi do swobodnego wykorzystania.

Na czym polegał problem?

W wielu umowach kredytów konsumenckich banki stosowały mechanizm tzw. kredytowania kosztów. Oznaczało to, że konsument nie płacił prowizji albo składki ubezpieczeniowej od razu z własnych środków, lecz bank doliczał te koszty do kwoty kredytu.

Przykładowo: konsument zawierał umowę kredytu na kwotę 100.000 zł, ale na rachunek otrzymywał 90.000 zł. Pozostałe 10.000 zł było przeznaczane na prowizję, ubezpieczenie albo inne koszty. Problem pojawiał się wtedy, gdy bank naliczał odsetki od całej kwoty 100.000 zł, a więc również od tej części, której konsument nigdy realnie nie otrzymał.

W praktyce kredytobiorca płacił więc odsetki nie tylko od pieniędzy faktycznie wypłaconych, ale także od kosztów kredytu.

Co stwierdził TSUE?

TSUE wyjaśnił, że „całkowita kwota kredytu” i „całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta” to dwa odrębne pojęcia. Całkowita kwota kredytu powinna obejmować środki rzeczywiście udostępnione konsumentowi. Nie powinny być do niej wliczane kwoty przeznaczone na pokrycie kosztów kredytu, takich jak prowizja, ubezpieczenie albo inne opłaty.

Oznacza to, że jeżeli dana kwota stanowi koszt kredytu, a nie środki przekazane konsumentowi, bank nie powinien naliczać od niej odsetek według umownej stopy oprocentowania.

Nie oznacza to, że bank w ogóle nie może pobierać prowizji albo innych opłat. Problem dotyczy natomiast tego, że koszty te nie mogą być następnie oprocentowane tak, jakby stanowiły kapitał wypłacony kredytobiorcy.

Znaczenie wyroku dla sankcji kredytu darmowego

W polskim prawie wyrok TSUE może mieć szczególne znaczenie w sprawach dotyczących sankcji kredytu darmowego, uregulowanej w art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim.

Sankcja kredytu darmowego polega na tym, że w razie naruszenia przez kredytodawcę określonych obowiązków ustawowych konsument może złożyć oświadczenie, którego skutkiem jest obowiązek zwrotu wyłącznie kapitału kredytu – bez odsetek i innych kosztów należnych bankowi.

Wyrok TSUE nie oznacza jednak automatycznie, że każda umowa z kredytowaną prowizją lub ubezpieczeniem będzie skutkowała sankcją kredytu darmowego. Każdą sprawę trzeba ocenić indywidualnie. Znaczenie ma przede wszystkim treść konkretnej umowy, sposób przedstawienia kosztów, wysokość kwoty faktycznie wypłaconej, sposób obliczenia RRSO oraz to, czy bank prawidłowo wykonał obowiązki informacyjne wobec konsumenta.

Nie zmienia to jednak faktu, że orzeczenie daje kredytobiorcom istotny argument. Jeżeli bank naliczał odsetki od prowizji, ubezpieczenia albo innych kosztów kredytu, może to stanowić podstawę do zakwestionowania prawidłowości umowy.

Kogo może dotyczyć problem?

Problem może dotyczyć przede wszystkim konsumentów, którzy zawierali umowy kredytu gotówkowego, konsolidacyjnego, ratalnego albo pożyczki konsumenckiej, w których:

  • bank pobrał prowizję, składkę ubezpieczeniową albo inne opłaty,
  • koszty te zostały doliczone do kwoty kredytu,
  • konsument otrzymał na rachunek mniej, niż wynikało z kwoty kredytu wskazanej w umowie,
  • odsetki były naliczane od całej kwoty wskazanej w umowie, a nie tylko od kwoty faktycznie wypłaconej.

Warto również pamiętać, że w przypadku sankcji kredytu darmowego znaczenie ma termin. Co do zasady uprawnienie konsumenta wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy. Dlatego osoby, które spłaciły kredyt stosunkowo niedawno, nie powinny odkładać analizy dokumentów.

Podsumowanie

Wyrok TSUE z dnia 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24 potwierdza, że bank nie może naliczać odsetek od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu konsumenckiego, takich jak prowizja, ubezpieczenie lub inne opłaty. Odsetki powinny być naliczane od kwoty faktycznie udostępnionej konsumentowi.

Nie oznacza to automatycznie, że każda tego typu umowa będzie „kredytem darmowym”. Otwiera to jednak drogę do badania umów pod kątem naruszenia przepisów ustawy o kredycie konsumenckim oraz ewentualnego skorzystania z sankcji kredytu darmowego.

Dla kredytobiorców najważniejszy wniosek jest prosty: warto sprawdzić swoją umowę. Jeżeli bank doliczył do kredytu prowizję, ubezpieczenie albo inne koszty, a następnie naliczał od nich odsetki, może istnieć podstawa do dochodzenia roszczeń wobec banku.

TSUE a WIBOR: przejrzystość klauzuli i obowiązki informacyjne banku (C-471/24)

TSUE a WIBOR: przejrzystość klauzuli i obowiązki informacyjne banku (C-471/24)

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w dniu 12 lutego 2026 r. wydał wyrok w sprawie C-471/24, dotyczący kredytów złotówkowych ze zmiennym oprocentowaniem opartym o wskaźnik WIBOR. Orzeczenie to jest istotne, ponieważ TSUE potwierdził, że postanowienia umowne odwołujące się do WIBOR mogą podlegać kontroli na gruncie Dyrektywy 93/13 (o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich). Jednocześnie Trybunał zaznaczył, że ta kontrola ma określone granice.

Możliwość badania klauzul WIBOR przez sądy

TSUE przesądził, że klauzula zmiennego oprocentowania oparta na WIBOR nie jest automatycznie wyłączona spod oceny na podstawie Dyrektywy 93/13. Innymi słowy: fakt, że WIBOR jest powszechnie stosowany w kredytach złotówkowych, nie oznacza, że bank może „ukryć” tę klauzulę przed kontrolą sądową.

Trybunał wskazał, że polskie przepisy nie nakazują obowiązkowego stosowania WIBOR w konkretnej wysokości w umowach kredytowych – dlatego warunek umowny odwołujący się do WIBOR może być badany pod kątem uczciwości.

Wymóg przejrzystości i obowiązki informacyjne banków

TSUE podkreślił, że kluczowa będzie ocena, czy klauzula oprocentowania została sformułowana w sposób prosty i zrozumiały, a więc czy konsument był w stanie realnie zrozumieć mechanizm działania oprocentowania oraz jego konsekwencje.

Aby spełnić standard przejrzystości, bank powinien:

  • jasno wskazać, że oprocentowanie jest zmienne i zależy od WIBOR (np. WIBOR 3M / WIBOR 6M) oraz marży banku;

  • przekazać konsumentowi informacje pozwalające zrozumieć ryzyko zmiennej stopy procentowej, w szczególności możliwość istotnego wzrostu rat kredytu;

  • umożliwić klientowi oszacowanie całkowitego kosztu kredytu, także w wariantach zakładających wzrost oprocentowania.

W praktyce duże znaczenie mogą mieć dokumenty z etapu przed zawarciem umowy – w szczególności formularze informacyjne (np. ESIS), symulacje i przykłady obrazujące wpływ wzrostu stóp na wysokość rat oraz sposób prowadzenia sprzedaży kredytu przez bank.

Ograniczenie kontroli: sąd nie ma „procesować” metodologii WIBOR

Jednocześnie TSUE zaznaczył istotne ograniczenie: kontrola sądowa nie powinna zmierzać do szczegółowego badania, jak dokładnie ustalany jest WIBOR jako wskaźnik referencyjny.

Trybunał wskazał, że metodologia WIBOR działa w ramach unijnych regulacji dotyczących wskaźników referencyjnych (BMR). Oznacza to, że spór konsumencki nie powinien polegać na tym, aby sąd krajowy zastępował system nadzoru nad benchmarkami i samodzielnie oceniał prawidłowość konstrukcji wskaźnika.

Innymi słowy: punkt ciężkości przesuwa się na to, co bank powiedział (lub czego nie powiedział) konsumentowi, a nie na „techniczną” kontrolę samego WIBOR.

Potencjalne skutki dla kredytobiorców

Wyrok TSUE nie daje automatycznej odpowiedzi typu: „WIBOR jest abuzywny” albo „umowy są nieważne”. Natomiast może realnie wzmacniać pozycję kredytobiorców w sporach, jeżeli:

  • bank nie przedstawił ryzyka zmiennej stopy w sposób rzetelny i zrozumiały,

  • konsument nie miał realnej możliwości oceny, jak WIBOR wpłynie na koszt kredytu,

  • mechanizm oprocentowania został przedstawiony w sposób nieprzejrzysty lub wprowadzający w błąd.

Ważne jest też to, że TSUE nie rozstrzygnął wprost, czy po uznaniu klauzuli WIBOR za nieuczciwą umowa może „trwać dalej” wyłącznie na marży banku (czyli bez WIBOR). W praktyce oznacza to, że polskie sądy będą musiały rozstrzygać skutki w konkretnych sprawach, w zależności od treści umowy i materiału dowodowego.

Podsumowanie

Wyrok TSUE z dnia 12 lutego 2026 r. (C-471/24) potwierdza, że klauzule zmiennego oprocentowania oparte na WIBOR mogą być kontrolowane na gruncie Dyrektywy 93/13, przede wszystkim pod kątem przejrzystości oraz rzetelnego poinformowania konsumenta o ryzyku. Jednocześnie Trybunał wyznaczył granice tej kontroli: sąd nie powinien prowadzić szczegółowej weryfikacji metodologii samego wskaźnika WIBOR.

Dla kredytobiorców oznacza to jedno: warto przeanalizować, czy bank rzeczywiście wypełnił obowiązki informacyjne i czy umowa była dla konsumenta zrozumiała – bo to może decydować o możliwości podważenia klauzuli WIBOR.

I na koniec – choć to dopiero kolejny etap, a nie „koniec sprawy” – wyrok TSUE daje podstawy, by patrzeć z ostrożnym optymizmem: jest realna szansa, że w wielu umowach WIBOR będzie eliminowany, jeżeli okaże się, że banki nie spełniły wymogów przejrzystości i rzetelnego informowania konsumenta.

 

 

Opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie WIBOR

Opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie WIBOR

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w dniu 11 września 2025 r. w sprawie C-471/24 przekazał opinię Rzecznika Generalnego Laili Mediny w sprawie dotyczącej stosowania wskaźnika WIBOR w umowach kredytowych ze zmienną stopą oprocentowania. Opinia wyraźnie wskazuje, że choć WIBOR sam w sobie nie jest kwestionowany to sposób w jaki bank informuje kredytobiorcę, może być poddany kontroli na podstawie dyrektywy o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich (Dyrektywa 93/13).

Obowiązki informacyjne banków

Rzeczniczka Generalna podkreśliła, że aby klauzula dotycząca WIBOR-u była oceniana jako zgodna z prawem konsumenckim, bank musi:

  • jasno i zrozumiale wyjaśnić, czym jest wskaźnik referencyjny WIBOR oraz kto jest jego administratorem;
  • przekazać konsumentowi informacje o możliwych skutkach zastosowania WIBOR-u, w szczególności o ryzyku wynikającym ze zmienności stopy procentowej;
  • umożliwić klientowi oszacowanie całkowitego kosztu kredytu w różnych scenariuszach, uwzględniając zmiany stopy odnoszącej się do WIBOR.

Potencjalne skutki dla kredytobiorców i sędziów

  • Osoby, które zawarły umowy kredytowe oparte na WIBOR-ie, mogą mieć podstawy do roszczeń, jeśli bank nie wywiązał się z obowiązków informacyjnych w sposób jasny, pełny i zrozumiały.
  • Sąd krajowy, rozpatrując sprawy, będzie mógł badać, czy klauzula dotycząca WIBOR-u powoduje „znaczną nierównowagę” między prawami i obowiązkami stron umowy, ze szkodą dla konsumenta.
  • Choć opinia Rzecznika Generalnego nie jest prawnie wiążąca, TSUE często przyjmuje jej kluczowe tezy w ostatecznych wyrokach — co może prowadzić do istotnych zmian w orzecznictwie dotyczącym kredytów złotowych.

Podsumowanie

Opinia Rzecznika Generalnego TSUE (sygn. C-471/24) z dnia 11 września 2025 r. nie neguje samego stosowania wskaźnika WIBOR, ale stawia warunek: muszą być spełnione wymogi przejrzystości i rzetelnego informowania konsumenta. W przeciwnym razie – klauzula oparta na WIBOR-ie może zostać uznana za nieuczciwą, a jej skutki – niewiążące wobec konsumenta. Banki, zawierając umowy, powinny zwrócić szczególną uwagę na treść informacji przekazywanych klientom, natomiast kredytobiorcy — sprawdzić, czy zostali dostatecznie poinformowani.

 

 

WIBOR przed Trybunałem Sprawiedliwości UE

WIBOR przed Trybunałem Sprawiedliwości UE

11 czerwca 2025 r. przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej odbyła się rozprawa dotycząca kredytów hipotecznych ze zmiennym oprocentowaniem opartym na wskaźniku WIBOR. Sprawa została zainicjowana przez polski sąd, który zwrócił się z pytaniami prejudycjalnymi, kwestionując m.in. sposób informowania konsumentów o mechanizmie ustalania stawki oraz możliwość kontynuowania umowy po wyeliminowaniu WIBOR-u.

Podczas rozprawy swoje stanowiska przedstawili przedstawiciele stron, rządów kilku państw oraz Komisji Europejskiej. Większość uczestników postępowania – z wyjątkiem strony konsumenckiej – wskazywała, że wskaźnik WIBOR jako tzw. kluczowy wskaźnik referencyjny, objęty rozporządzeniem BMR, nie powinien być oceniany pod kątem abuzywności.

Zupełnie odmiennie sprawę przedstawiała strona konsumencka, wskazując, że problemem nie jest legalność WIBOR-u, lecz brak dostatecznych informacji przekazywanych kredytobiorcom. Według tej argumentacji, konsumenci nie byli rzetelnie informowani o sposobie wyliczania oprocentowania, co uniemożliwiało podjęcie świadomej decyzji o zaciągnięciu zobowiązania.

Opinia Rzecznika Generalnego TSUE ma zostać ogłoszona 11 września 2025 r., a wyrok Trybunału najprawdopodobniej zapadnie w pierwszej połowie 2026 r. Może on mieć kluczowe znaczenie dla tysięcy toczących się w Polsce spraw dotyczących kredytów złotowych powiązanych ze stawką WIBOR.

 

Istotny wyrok TSUE w sprawie sankcji kredytu darmowego (SKD)

Istotny wyrok TSUE w sprawie sankcji kredytu darmowego (SKD)

 

13 lutego 2025 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-472/23 (Lexitor sp. z o.o. przeciwko Alior Bank S.A.), który może wpłynąć na polski rynek kredytowy. Orzeczenie odnosi się do sankcji kredytu darmowego (SKD) i dotyczy obowiązków informacyjnych kredytodawców wobec konsumentów.

Sprawa trafiła do TSUE na skutek wniosku prejudycjalnego złożonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy, który rozpatrywał sprawę dotyczącą kredytu konsumenckiego. Wątpliwości sądu dotyczyły interpretacji przepisów unijnych w trzech kluczowych aspektach: